Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolory. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 stycznia 2016

Fotel jak że snu...


Jeszcze w grudniu zamówiłam w Fatquartershop takie oto piękne,  kolorowe charm packi. Przyszły do mnie jako moje prezenty pod choinkę. Nie to żeby szlafrok-śnieżynka, który dostałam od męża mi się nie podobał, ale nowe materiały to był ten wymarzony prezent ;-)



Z tych kawałków,  które kolorystycznie pasują do mojej sypialni postanowiłam uszyć nowe poszewki na poduszkę i wałek z wiklinowego fotela stojącego przy komodzie-toaletce.
Najpierw zdjęcie przed.


A teraz całe mnóstwo zdjęć po.







Kolorowych snów...
eda

piątek, 2 października 2015

Chcę zatrzymać ten czas...czyli pufka w kolorach lata.


Wzór kwiatka podpatrzony został w necie, interpretacja własna ;-) . Pufa w letnich kolorach prezentuje się tak:




Góra pufy może być spodem, a spod górą :-)
Pokrowiec zapinany na rzep, tak więc można zdjąć i uprać. Całość wykończona lamówką.



Chętnych do pufki było wielu... Pierwszy Medżik robił do niej podchody. Asystowal cały czas przy szyciu.


Potem Nicola zawladnęła nią w całości. Powiedziała "mój" i koniec...



Ciekawe co na to Tymek, jak wróci ze szkoły.
eda

czwartek, 24 września 2015

Fredrika po raz enty...


Idzie jesień, wieczory robią się coraz dłuższe... Co to oznacza dla mnie? A to, że w końcu będę mogła wygenerować jakieś dwie godzinki na swoje hobby :-)
Materiałowo niestety nie wydarzy się u mnie nic nowego. Przynajmniej na razie. A to dlatego, że przejrzałam swoje zasoby i stwierdziłam, że zanim zrobię sobie przyjemność i coś nowego zamówię, muszę najpierw wyszyć zapasy z szafy. Na szczęście mam kilka pomysłów, wiec może tak nudno nie będzie.
Dzisiaj Fredrika po raz enty :-) Ten materiał powraca jak bumerang. Poszewki na poduchy do salonu przydadzą się napewno. Tym bardziej, że do zestawu mam już wielką buddę-bag i kotka poduszkę.






Linie kwiatów i obramowanie trochę przepikowałam. Teraz jakoś nie wyobrażam sobie szyć bez pikowania. Rzeczy nie pikowane są jakieś takie płaskie. Niestety dość że nie mam wogóle praktyki w pikowaniu, to jeszcze dowiedziałam się że moja skromna maszyna się do tego po prostu nie nadaje. Mogę jedynie pikowac po liniach, najlepiej prostych :-(
Cóż pozostaje mi ćwiczyć, ćwiczyć i ...składać na nową maszynę do szycia.
Pa, eda.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Bean bag/pufka kwiatowa


Fredrika to nazwa tkaniny i nic nie poradzę,  że mi się tak podoba. Projekt Helen Trast 2007.  Postanowiłam uszyć bean baga. Długo szukałam wypełniania ( tak żeby nie musieć zciągać z Polski, bo to trochę trwa) ale w końcu udało się.  Znalazłam.


Jest to prezent dla młodej, ślicznej i inteligentnej damy o imieniu Julka z okazji jej bierzmowania.



A z resztek powstała w ostatniej chwili girlanda.



Niech dobrze służy:)


Życzę wszystkim wielu kolorów w życiu.
eda

piątek, 25 kwietnia 2014

Poduszki dla dzieciaków.


Szycie poszewek na poduszki dla dzieciaków to sama przyjemność.  Wiem, że wzory i kolory rozwijają dziecięcą wyobraźnię.  Więc jak najbardziej wzorzyście i kolorowo. Poduchy powędrowały dziś do Holly i Kriska. Holinka skończyła roczek, dużo zdrówka od cioci laska:)






Udało się też zmienić zdjęcie profilowe na bardziej aktualne. Znowu nici z zpuszczania włosów, nie wytrzymałam. Ale nic to, skoro wszyscy mówią,  ze w krótkich lepiej, to przecież "wszyscy" raczej nie mogą się mylić.  Ale nie o tym chciałam,  a o wachlarzu, który trzymam a raczej o miejscu, z którego pochodzi. Mieszkałam kiedyś jakiś czas w Hiszpanii w Valencii i przyznaję,  że to miasto skradło moje serce. O Valencii można poczytać TU. I z całym szcunkiem, ale nie mogę zachwycać się paradą na Św. Patryka pamiętając festiwal Fallas de Valencia, który zresztą odbywa się w tym samym czasie. A co powiecie na cud architektury z 1996 roku miasteczko Arts and Sciences... eh.. Polecam, Valencia do zwiedzenia, dla mnie do zamieszkania:)
Do miłego,
eda

środa, 9 kwietnia 2014

ECO torby zakupowe


Eco torba zakupowa  to rzecz, którą ja osobiście zawsze lubię mieć przy sobie.  Fajnie jak taka torba ma w sobie element dekoracyjny i wniesie w życie trochę koloru.
Poszylam więc kilka torebek,  które zamierzam zabrać i pokazać na kiermaszu rękodzieła. Odbędzie się on niedzielę 13 kwietnia w godzinach 10-14 w przedsionku kościoła St. Augustin's Church w Cork. Jest to dla mnie ogromna okazja zaprezentowania sie po raz pierwszy na żywo "wśród ludzi" z moimi pracami. Mam tremę...
Szyjąc torby skorzystałam z konstrukcji podanej w tutorialu na blogu Quilts My Way a za podpowiedź dziekuję Pauli Luczak, której bloga często obserwuję i dzięki temu też zaczynam interesować się metodą PP, którą mam wielką ochotę wypróbować. Torby są bawełniane o rozmiarach 45 na 40 i wyglądają tak:







Torby na kiermasz gotowe, biorę sie więc za  poduszki,  które też chciałabym pokazać na kiermaszu.
Tymczasem pa,
eda

czwartek, 20 marca 2014

"Jej przyspiesza tempo, jemu zwalnia rytm"

Tak się złożyło,  że to właśnie reklama firmy Durex zainspirowała mnie do uszycia tych kolorowych poszewek na poduchy. Jestem w trakcie zmiany wystroju salonu. Cóż niewiele można zmienić w wynajmowanym domku, ale przynajmniej mozna go trochę ożywić.  Motyw płyty winylowej i zdecydowane kolory przyciągają oko a także rozweselają ciemny salon.






Układam je na różne sposoby i w sumie wszędzie pasują :-)
Kupiłam kiedyś w Ikei taki obraz, który teraz bardzo mi kolorystycznie przypasował. Oj co ja bym dała za to żeby Ikea była bliżej mojej małej mieściny a nie 300 km z tąd. Jak mieszkałam kiedyś jakiś czas w Warszawie to miałam dwa sklepy Ikei pod
nosem :-( uuu smuteczek... A tam tyle fajnych materiałów...
Z tęsknoty za dużym miastem dokonałam jeszcze jednego zakupu i jest to roleta okienna z widokiem na Nowy York...hi hi



Siedzę sobie wbita w nową poduchę i patrzę w okno, miało być wesoło i kolorowo a wyszło trochę melancholijnie. Ale jutro będzie weselej bo to w końcu pierwszy dzień wiosny!
Dużo usmiechu!
eda